SKLEP ZOOLOGICZNY W ALEI FONTANN W SZCZECINIE

Najlepszy w Szczecinie


Dodaj komentarz

Wesołych Świąt :)


Życzymy Wam Kochani Wesołych Świąt- wspaniałej rodzinnej atmosfery i wielu wielu pyszności. Kiedy już skosztujecie karpia, pierogów, gołąbków, kutii i barszczyku. Kiedy zagryziecie jabłecznikiem i sernikiem okaże się, że nie pozostało zbyt wiele sił aby podnieść się z kanapy i wtedy pojawia się doskonała okazja aby poświęcić czas Waszym Pupilom. Wskoczą do Was na kanapy, rozciągną się wygodnie i nadstawią się do głaskania i czochrania. Czochrajcie, tarmoście i głaskajcie je wtedy ile wlezie, przecież i tak nie ma już sił na nic więcej. To właśnie czas i uwaga jakie im poświęcacie jest najwspanialszym prezentem jaki mogą od Was dostać. A jeśli przy okazji dacie im coś pysznego pod choinkę to też będą szczęśliwe. Przyjaźń i pełen brzuszek to jest to co my i nasze zwierzaczki lubimy najbardziej, zwłaszcza w święta. 🙂

Święta w sklepie zoologicznym


1 komentarz

A w wigilię o północy…


… kiedy zwierzęta mówią ludzkim głosem usłyszycie od swoich milusińskich, że jesteście kochani. Powiedzą Wam, że lubią kiedy je przytulacie i czochracie za uszkiem. Dowiecie się od swoich zwierzaczków, że uwielbiają się z Wami bawić, i że te pogryzione kapcie i zerwane firanki to było niechcący i że bardzo za to przepraszają. Pokażą Wam zabawki, pluszaki i gryzaczki które najbardziej lubią tarmosić. Poproszą was o więcej czasu i uwagi, bo tak naprawdę to one bardzo Was kochają i najchętniej nie rozstawałyby się z wami nawet na chwilę. A na koniec wskoczą na kolana, przytulą się czule i szepną Wam do ucha, że chcą być z Wami na zawsze.
Przytulcie je wtedy i odszepnijcie im do uszka, że zawsze mogą na Was liczyć.

Życzymy Wam Wesołych Świąt, dużo radości z prezentów i pociechy z Waszych milusińskich.

Wesołych Świąt Życzy Wam sklep zoologiczny w Aleii Fontann

Wszystkie nasze zabawki, gryzaczki i smakołyczki życzą Wam Wesołych Świąt, dedykują świąteczną piosenkę radiowej Trójki „Przyjaciele karpia 2013” i polecają się na prezent.


Dodaj komentarz

Zakupy w naszym sklepie to jest coś, co zwierzaki lubią najbardziej!


Szczecińskie zwierzaki stosują różne sposoby aby nakłonić swoich właścicieli do zakupów w Sklepie Zoologicznym w Alei Fontann. Najczęściej stosowany jest sposób na słodziaczaka, który polega na przybraniu takiego wyrazu pyszczka któremu właściciel nie może się oprzeć i spełni każdą prośbę swojego pupilka. Specjalnie dla nas metodę „na słodziaczka” zaprezentował Yorkshire Terrier Tobi. 🙂

Tobi

Po zastosowaniu stuprocentowo skutecznej metody na słodziaczka nasz pupil układa się wygodnie na swoim posłaniu i spokojnie czeka na powrót właściciela z zakupów. Czeka spokojnie, bo wie że w Sklepie Zoologicznym w Alei Fontann smakołyczki są najsmaczniejsze, posłania najwygodniejsze, karmy najwarościowsze, smycze i ubranka najpiękniesze a obsługa najlepsza na świecie. Pupil leży spokojnie do czasu, aż usłyszy właściciela wchodzącego do domu i nagle nie może się doczekać, wyobraża sobie skarby jakie właściciel kupił właśnie dla niego i tylko dla niego. Drepcze z łapki na łapkę, nasłuchuje i nawąchuje co też dzisiaj przepysznego dostanie w prezencie. Aż wreszcie nadchodzi ten wyczekiwany moment, ta jedyna w swoim rodzaju chwila kiedy to właściciel sięga do torby i następuje eksplozja radości i szczęścia! Zdjęcie Rudolpha ( świnki morskiej ) przedstawiające wyraz pyszczka towarzyszący radości z zakupów w naszym sklepie przesłała nam pani Kaja.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA


1 komentarz

Odrobina luksusu, czyli hamaczek dla szczurka.


Szczurek Romano to mały psotnik o niespożytej energii i ani na chwilę nie ustoi w miejscu. Potrafi brykać i psocić całymi godzinami fundując swoim właścicielom wiele radości. I kiedy Romano już się wyszaleje, kiedy już znudzą mu się psoty najchętniej odpocząłby najwygodniej jak tylko możliwe. Romano to nie tylko psotnik, ale także zapalony wielbiciel luksusu i nie zadowoli się byle legowiskiem. Dla Romana najodpowiedniejsze do wypoczynku jest łoże, jakiego nie powstydziłby się król.
Ileż było radości, kiedy Romano zobaczył w swojej klatce piękny, pachnący nowością hamak, który jego właścicielka przyniosła z naszego sklepu. Oniemiał ze szczęścia i zatupał łapkami z radości. Kiedy otrząsnął się z zachwytu natychmiast wskoczył na hamak, zwinął się w kłębek i zasnął. Jeszcze nigdy nie spał tak dobrze.
Przyśnił mu się świat idealny, w którym nasza planeta była wielkim ciastkiem złożonym z sera naszpikowanego ziarnem i morzami owocowymi. Król Romano siedział na czekoladowym tronie, a piękne damy dworu o lśniącej czarnej sierści szlifowały jego królewskie pazurki i wachlowały płatkami róży jego ogonek. Był niesamowicie podekscytowany, za chwilę miał poznać swoją przyszłą żonę, księżniczkę ludu żeglarzy mórz pomarańczowych. O jej urodzie i odwadze śpiewano pieśni od morza pomarańczowego do gór orzechowych. Nie dość, że olśniewała urokiem i pięknem swojego śnieżnobiałego pyszczka, to jeszcze jako kapitan floty jedwabnych żaglowców brawurowym manewrem oskrzydlającym rozgromiła armadę galer mrocznych nutrii z jaskiń północy, które porywały mieszkańców nadbrzeżnych norek i zmuszały do niewolniczej pracy w kopalniach trujących korzeni.
Aż podskoczył z podniecenia kiedy wielkie wrota sali tronowej otwarły się z jękiem. Wielki łaciaty Mistrz Ceremonii w groteskowym zielonym stroju wszedł do środka i zaczął zapowiadać zacnych gości. Wymieniał tytuły zacnych władców ludu żeglarzy i wyliczał ich bohaterskie czyny. Król Romano nie słuchał, wyciągał szyjkę jak najwyżej, żeby zobaczyć księżniczkę, którą właśnie wnoszono we wspaniałej lektyce imitującej jedwabny żaglowiec mórz pomarańczowych. I wtedy wysiadła przecudna, smukła, śnieżnobiała w srebrnej sukni. Razem z całą świtą ruszyła zgrabnie w kierunku tronu. Romano mrużył oczka, żeby wyobrazić sobie piękno jej zasłoniętego woalem pyszczka. Była coraz bliżej, już ją prawie widział, ale nie na tyle dobrze żeby zapamiętać piękno jej oblicza. Już za sekundę miał oniemieć z zachwytu.
Wtedy wydarzyła się katastrofa, potworny gwizd ogarnął salę tronową, damy dworu czmychnęły przerażone i wszystko zaczęło się oddalać.

Szczurka Romano obudził dźwięk czajnika. Właściciele parzyli poranną kawę i krzątali się po domu. Romano starał się zapamiętać każdy szczegół niesamowitego snu zanim rozbudzi się do końca. Coś mu mówiło, że kiedy znowu uśnie na magicznym hamaku ze sklepu przy fontannach będzie ciąg dalszy, wiedział że jutro ją zobaczy.

A oto on. Król Romano na swoim magicznym hamaku.

Szczurek Romano 1

Zapraszamy do naszego sklepu. Sprawiamy, że zwierzęta stają się szczęśliwe.